Uczciwe podsumowanie sześćdziesięciu lat badań: nikt nie trafia w dołek — zawodowcy też nie. Ale "nie da się timingować" nie znaczy "moment nie ma znaczenia". Cztery rzeczy wynikają z danych:
Zakupy poniżej własnej historycznej wyceny spółki dawały średnio więcej; czekanie na "naprawdę tanio" kosztowało więcej zwrotu, niż oszczędzało.
Kupowanie, gdy kurs jest powyżej 200-dniowej średniej, dawało historycznie podobne zwroty przy mniejszych obsunięciach (Faber 2007).
Wejście w częściach (np. trzy transze przez trzy miesiące) usuwa emocje i pecha jednego momentu.
Skalowanie pozycji do zmienności historycznie poprawiało stosunek zysku do ryzyka (Moreira & Muir 2017).
Największa udokumentowana pułapka: kupowanie na szczycie zainteresowania. Akcje nagle obecne wszędzie w mediach później średnio zostawały w tyle (Barber & Odean 2008).